O pięknie relacji siostry i brata i o tym, co pozwala ją pielęgnować (czyli jak wygląda życie z dwójką, zanim zaczną się bić)

O tym, co znaczy mieć rodzeństwo, wiem niewiele. A to, co wiem, nie wynika z autopsji, lecz jedynie z obserwacji. Będąc jedynaczką miałam mamę zawsze dla siebie, byłam oczkiem w głowach dziadków, nie musiałam z nikim rywalizować. Nie miałam jednak stałego towarzysza zabaw, nie dzieliłam się sekretami z siostrą, nie biegałam po lesie z bratem. […]

Jesteśmy drużyną!

Dwa tygodnie temu po raz pierwszy wyjechałam z domu sama, zostawiając Lili na dłużej niż dotychczasowe kilka godzin. Przez cały weekend była tylko z tatą i myślę, że to niezwykle cenny czas dla nas wszystkich. Jak przystało na córeczkę tatusia, nie tęskniła za bardzo, a gdy pojawiłam się w poniedziałek rano tuż przed jej przebudzeniem, […]

I nie opuszczę Cię…

Przeczytałam kiedyś na jednym z najpopularniejszych blogów naukowo-parentingowych zdanie, które bardzo mnie poruszyło. Wywołało u mnie tyle emocji, że pamiętam to do dziś i chętnie skonfrontuję z Waszą opinią. Autorka mówi tam, że ważniejsza jest troska o relacje z dzieckiem, bo partner przychodzi i odchodzi, a dziecko ma się na zawsze.