Śląskie kołoczki – PRZEPIS

Nie wiem, od czego wywodzi się słowo „połóg”, ale z pewnością nie od leżenia. Fakt ten zaskoczył mnie już po pierwszej ciąży, kiedy to (w miarę) normalnie chodziłam i ogólnie byłam w stanie zająć się dzieckiem, domem i mężem. Wówczas w tej kolejności. A po niedzielnym porodzie, byłam w stanie nie tylko chodzić, ale i […]

Jagodowe wspomnienia

Dziś rano mój mąż przywiózł koszyk jagód. Przeniósł mnie tym do czasów, kiedy miałam mniej niż dziesięć lat, a po jagody wychodziło się za dom, do lasu. To, że można je tak po prostu kupić, bez porannego wstawania i schylania się po małe owoce, wydało mi się ominięciem jakiegoś rytuału.