Spieszmy się pisać blogi…

…tak szybko tracimy do nich dostęp. Po pierwszym miesiącu niepisania nic się nie wydarzyło. Zresztą zdarzały mi się już takie przerwy (swoją drogą strasznie nie lubię czytać o tym, że ktoś nie pisał długo, ale już pisze i przeprasza bla bla bla. Dlatego nie obrażę się, jak po prostu przejdziecie do nowych postów. Zapraszam do […]

„Jakie to piękne!”

Droga z przedszkola, Lili na hulajnodze, Samuel w nosidle. Śmiejemy się, mijamy przechodniów, świeci słońce jest miło. Mija nas dwóch panów. Delikatnie mówiąc, wczorajszych. Niegroźnych na szczęście, obserwujących nas uważnie, ze zdumieniem zmieszanym z podziwem. Jeden przygląda mi się i rzuca z zachwytem, „Jakie to piękne!”. To nie był zachwyt mężczyzny nad kobietą. To już […]

Miejsce w Gdyni, do którego będziemy wracać!

Czy jeśli coś ma miejsce dwa razy z tej samej okazji, to można to już nazwać tradycją…? Może kiełkującą, ale chyba tak. Tak jest z nami i naszym gdyńskim świętowaniem urodzin. W sierpniu wybraliśmy się tam przypadkiem z powodu problemu z routerem, którego salon był właśnie w Gdyni. Skoro już tam zawitaliśmy, postanowiliśmy coś zjeść […]

Pierwsze dni przedszkola(ka) + sposób na poranne obowiązki

Odwiedziła mnie dziś zaprzyjaźniona sąsiadka, rozejrzała się po mieszkaniu i z uznaniem zauważyła: „Wow, już drugi dzień masz porządek!”, a ja z dumą przytaknęłam. Doraczkował do nas zadowolony i wycałowany Samuel, a w pełnej świeżo zrobionych zakupów lodówce stał obiad na kolejny dzień. Coś było nie tak. Coś było inaczej. Co się takiego stało? Powód […]

To koniec

Czuję, jakbyśmy byli ze sobą od zawsze. Towarzyszyłeś mi we wszystkich ważnych chwilach, jesteś w większości moich wspomnień. Kiedyś nie wyobrażałam bez Ciebie wyjścia, świętowania, seansu filmowego. Byłeś ze mną w dobrych chwilach, ale szczególnie bliski byłeś wtedy, gdy było mi źle. Na chwilę potrafiłeś uciszyć niepokój, ukoić łzy. Tworzyliśmy zgrany duet, jednak dopiero teraz […]

Jestem mamą, to moja kariera

W połowie sierpnia skończyłam 25 lat. Jestem niezwykle wdzięczna za miejsce, w którym się znajduję, ludzi, którymi się otaczam i rodzinę, która przerosła moje najśmielsze marzenia. Tego dnia dostałam mnóstwo ciepłych słów i życzeń. Szczególnie utkwiły mi w pamięci te, które miały wskazywać na to, czego potencjalnie mi brakuje… „Masz już praktycznie wszystko, więc teraz […]

Prawie kołczing, czyli jak wprowadzam zmiany

Zastanawiałam się jakiś czas, jak to jest możliwe, że pewne zmiany jesteśmy w stanie wprowadzić, a inne nie. Co więcej, są osoby, którym to jakoś łatwo przychodzi. Zauważyłam, że niektórzy funkcjonują w ten sposób, że po wyznaczeniu swojego celu mają wystarczająco motywacji i silnej woli, by go zrealizować. Wszystko dzieje się na poziomie ich umysłu. […]

BLW wersja 2.0 – słów kilka o naszej nowej diecie i o tym, że łyżeczka nie gryzie

Nadeszła pora na moje drugie podejście do rozszerzania diety. Samuel sam siedzi, co wiele ułatwia i wskazuje na jego gotowość, a do tego jest bardzo zainteresowany tym, co mamy na talerzu. Nie ukrywam, że trochę martwiłam się tym, bo Lili aktualnie jest bardzo wybredna w kwestii posiłków i nie chciałam popełniać tych samych błędów. Widzę […]

O pięknie relacji siostry i brata i o tym, co pozwala ją pielęgnować (czyli jak wygląda życie z dwójką, zanim zaczną się bić)

O tym, co znaczy mieć rodzeństwo, wiem niewiele. A to, co wiem, nie wynika z autopsji, lecz jedynie z obserwacji. Będąc jedynaczką miałam mamę zawsze dla siebie, byłam oczkiem w głowach dziadków, nie musiałam z nikim rywalizować. Nie miałam jednak stałego towarzysza zabaw, nie dzieliłam się sekretami z siostrą, nie biegałam po lesie z bratem. […]

Co na katar? Frida vs. Katarek

Uwierzcie mi, że zamiast opisywać zalety i wady odciągania kataru ustami (!) lub odkurzaczem (!!) wolałabym pisać o wiosennych spacerach i beztroskim spędzaniu czasu na placu zabaw. Niestety, za oknem śnieg (!!!), a temperatura ledwo przekracza jeden stopień. Zatem żeby się w domu nie nudziło, czas umila nam zasmarkany Samuel. O tym też bym Wam […]